Lex et Lux

28.10.2009

Prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej (bogatszych) stronie. Tak mniej więcej rysuje się obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości. A to wszystko z powodu braku dostępu do taniej i sprawnej opieki prawnej. Ale przecież tak być nie musi!

Problem bierze się z zamkniętego charakteru zawodów prawniczych w Polsce. Nie istnieje u nas system, który dzięki swojej otwartości pozwoli na auto-weryfikację prawników przez rynek. I tak, ten który jest lepszy prawnik bydgoszcz będzie w perspektywie zarabiać więcej, ten który słaby mniej, a ten który potrafi tylko wypełniać kwity, będzie tylko wypełniać kwity. I wszystko będzie w porządku. Bo powiedzmy sobie szczerze - nie każdy i nie w każdej sprawie potrzebuje super prawnika, co więcej nie każdego na niego stać! W sytuacji gdy zawody prawnicze byłyby otwarte konkurencja byłaby o wiele większa, a co za tym idzie usługi tańsze i w perspektywie czasu lepsze! Oczywiście jeśli jakiś prawnik okaże się niekompetentny to możemy go zmienić, a w erze internetu opinia o nim szybko się rozniesie. Przecież to, że niekompetentny mechanik może nam źle przykręcić koło w samochodzie nie powoduje, że zawód ten jest obwarowany jakimiś drakońskimi ograniczeniami. Dzięki temu możemy wybrać się ulicę obok do innego mechanika i zapłacić za usługę 200 nie 2000 zł.
Podsumowując upraszam Radę Adwokacką, aby nie zasłaniała się parszywie dobrem klientów, bo przez nakładane przez nią ograniczenia, biedni ludzie, potrzebujący rzetelnej, acz taniej, bo w drobnych sprawach, opieki prawnej nie mogą sobie na nią pozwolić. Zbyt często dochodzi do sytuacji, w której żaden prawnik nie chce podjąć się sprawy, bo jest "za mało zyskowna", a ten który podjąłby się jej i znakomicie z nią poradził, nie może tego zrobić, bo odpadł gdzieś po drodze.